Wrzesień minął niezwykle szybko. Czuję się jakbym chodziło do liceum od bardzo dawna. Wszystko powoli splata się w rutynę. Jestem bardzo zadowolona ze swojej klasy myślę, że jest to jak na razie moja najlepsza klasa. Nauczyciele są różni, ale jestem bardzo zadowolona z profesor z biologii, jestem pewna, że świetnie przygotuje mnie do matury (chyba, że nam ją zmienią w 2 klasie... błagam NIE).
Najwięcej czasu spędzam nad biologię i matematyką. Z pierwszej kartkówki z biologii dostałam piątkę, co serio mnie zmotywowało. Z matematyki też narazie idzie mi całkiem dobrze, tylko przez głupi błąd z pierwszej kartkówki dostałam trzy +. Z chemii idzie mi na razie najgorzej, ale w tym tygodniu mam zamiar spędzić prawie wszystkie popołudnia z chemią, bo wiem, że muszę się za nią wziąć. Jutro sprawdzian z matmy, mam nadzieję, że dostanę minimum 4. Powodzenia w październiku ❤️
Xoxo, sposobnamedycyne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz